Sparing 29.02.2004 - Lewart Lubartów - Cisy Nałęczów 2:0

Biały

Skład drużyny Cisy Nałęczów:
Bramkarz: Grzegorz Gajosiński.
Obrońcy: Robert Ciszewski, Jarosław Caboń, Kamil Zasada.
Pomocnicy: Marek Kukuryk, Paweł Świątkowski, Grzegorz Białek (k), Piotr Knap, Michał Stępniak (75min Albert Nakonieczny)
Napastnicy: Kamil Dudek, Jarosław Ceglarski (78min Michał Dudek).

Widzów: ok. 200

Niedziela, godz. 13:00, czyste niebo nad obiektem przywitało zawodników obydwu drużyn. Stan murawy pozostawiał wiele do życzenia, zmarznięta ziemia miejscami pokryta lodem nie zapowiadała widowiska przyjemnego dla oka kibica. Mecz toczył się w sportowej atmosferze, wszyscy zawodnicy grali fair. Pracę sędziego trzeba ocenić pozytywnie, panował on nad sytuacją, skutecznie temperując, reprymendami słownymi, nadgorliwość niektórych zawodników. Sytuacji podbramkowych nie brakowało zarówno dla jednych jak i drugich. W 32min spotkania po dośrodkowaniu z prawej strony i zamieszaniu w polu karnym gospodarze objęli prowadzenie. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0. W drugiej połowie obraz meczu nie ulegał zmianie, gra była wyrównana, sytuacji nie brakowało. W 68min po wzorowo wyprowadzonym kontrataku, zawodnicy Lewartu podwyższyli prowadzenie na 2:0. Zespół Cisów mógł zmniejszyć rozmiary porażki a nawet zremisować spotkanie, bowiem Grzegorz Białek (kapitan) po prostopadłym zagraniu znalazł się w sytuacji "sam na sam" z bramkarzem gospodarzy, ale nie potrafił umieścić piłki w siatce. W 74min spotkania faulowany w polu karnym był Michał Stępniak, sędzia zdecydowanym ruchem wskazał na "jedenastkę". Egzekutorem był sam poszkodowany, lecz i on nie zdołał pokonać dobrze broniącego w tym dniu bramkarza gospodarzy. W 75min na boisku pojawił się Albert Nakonieczny zastępując na pozycji prawego pomocnika Michała Stępniaka, natomiast w 78min Jarosław Ceglarski został zmieniony przez Michała Dudka. Mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla gospodarzy, którzy wykazali się większym spokojem i rutyną w podbramkowych sytuacjach.
Zdaniem trenera Andrzeja Depty sparing ten jego podopieczni zagrali na zadowalającym poziomie, szkoda tylko kilku dogodnych sytuacji do zdobycia bramek, których piłkarze Cisów nie zdołali wykorzystać. Po meczu w szatni Cisów zdawało się czuć lekki niedosyt z osiągniętego rezultatu. Pragnę także nadmienić, że był to rywal z wyższej klasy rozgrywkowej, zajmujący 2 miejsce IV ligowej tabeli.


Sprawozdanie by Biały...

 
 
[ design: grześ zone ]