Mecze z Opolaninem, Wisłą, Zawiszą i Piaskovią

Michał Dudek

28.04.2004 Opolanin Opole Lubelskie - Cisy Nałęczów 1:1
Mecz pomiędzy Opolaninem Opole Lub. a Cisami Nałęczów rozpoczął się od frontalnych ataków Opolanina, a kilka błędów w defensywie Cisów mogło zakończyć się utratą bramki. Na szczęście zawodnicy z Nałęczowa zdołali uspokoić grę i narzucić swój styl. W pierwszej połowie nie brakowało okazji do zdobycia prowadzenia zarówno dla jednych jak i drugich, ale ostatecznie zakończyła się ona bezbramkowym remisem. Druga odsłona przyniosła już gole. Pierwsi do bramki trafili gospodarze z Opola, kiedy to po ewidentnym spalonym ich napastnik skierował piłkę do siatki obok bezradnie interweniującego Grzegorza Gajosińskiego. Bramka ożywiła mecz, ponieważ goście wzięli się ostro do roboty! Drużyna Cisów atakowała narażając się od czasu do czasu na groźne kontrataki gospodarzy. Na 9 min przed upływem regulaminowego czasu gry zawodnik Opolanina zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym i sędzia słusznie podyktował "jedenastkę". Rzut karny na bramkę zamienił Kamil Dudek. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie.

2.05.2004 Cisy Nałęczów - Wisła Puławy 1:1
Wicelider tabeli przyjechał do Nałęczowa z nastawieniem na pewne 3 pkt. Wisła musiała to spotkanie wygrać by móc myśleć o awansie, a właśnie takie aspiracje zgłaszała przed sezonem. Cisy nie zamierzały "tanio sprzedać skóry". Mecz toczył się pod znakiem twardej walki w środku pola, nie brakowało ostrych starć i walki o każdy metr boiska. Zawodnicy Wisły szybko cieszyli się ze zdobycia prowadzenia, bo już w 6 min zawodnik z Puław strzelił nie do obrony i Grzegorz Gajosiński musiał wyjmować futbolówkę z siatki. Gospodarze odpowiedzieli bardzo skutecznie, bo po dośrodkowaniu Łukasz Rzeźnika z lewej flanki precyzyjnym uderzeniem popisał się Marek Galiński i umieścił piłkę w drugim rogu bramki drużyny przyjezdnej. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1. Obraz gry w drugiej połowie nie uległ zmianie, okazji nie brakowało, ale żadnej z drużyn nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Jak się później okazało Wisła straciła punkty tylko w Nałęczowie...
Gratulujemy Cisom udanej postawy w tym meczu!

23.05.2004 Zawisza Garbów - Cisy Nałęczów 1:4
Zawody rozpoczęły się od dosyć szybko zdobytej bramki przez drużynę z Nałęczowa, kiedy to po składnej akcji Łukasz Rzeźnik pokonał bramkarza gospodarzy. Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando Cisów i wydawało się, że podwyższenie rezultatu to tylko kwestia czasu. W drugiej odsłonie ku zaskoczeniu wszystkich Zawisza doprowadza do wyrównania! Po zamieszaniu w polu bramkowym nałęczowian gospodarzom udaje się umieścić piłkę w siatce. I kiedy wydawało się już, że mecz zakończy się podziałem punktów błysnął Marek Galiński, który w odstępie zaledwie 4 minut (82 i 86min) dwukrotnie pokonał bramkarza gospodarzy! Świetną grę w tym meczu przypieczętował zdobyciem dwóch pięknych bramek dając ty samym zwycięstwo i 3 punkty drużynie Cisów. W doliczonym czasie gry przeciwnika dobił Mateusz Tupaj, kiedy to po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym gospodarzy skierował piłkę wprost do bramki obok bezradnie interweniującego bramkarza!

09.06.2004 Cisy Nałęczów - Piaskovia Piaski 2:2
Mecz rozpoczął się zgodnie z planem, na trybunach usiadło ok 200 widzów. Spotkanie było bardzo wyrównany, ale to goście pierwsi zdobyli prowadzenie po błędzie nałęczowskiej defensywy. Cisy chcąc szybko odrobić straty atakowały z dużym animuszem, ale Piaskovia umiejętnie się broniła niedopuszczając do sytuacji strzeleckich nałęczowskich napastników. Ku ogólnemu zdziwieniu, ponieważ Cisy były stroną przeważającą, Piaskovia podwyższyła prowadzenie na 2:0 i kiedy wydawało się, że mecz zakończy się zwycięstwem gości Grzegorz Żak w odstępie dwóch minut (89 i 90min) zdobył dwie bramki i tym samym uratował remis dla drużyny Cisów!


Michał Dudek
 
 
[ design: grześ zone ]